2018/06/09

polka dot on desert






dress Zaful (similar here)/ bag vintage/ watch Lorus/ sunglasses Sinsay
photos by Martyna Knapik / edit by me 

Dzień mijał mi na szukaniu własnego miejsca i błądzeniu po mieszkaniu. Miałam ochotę porobić wszystko i jednocześnie nic. W mojej głowie pędziły myśli nad którymi nie potrafiłam zapanować. Wyrzucałam sobie nie wywiązanie się ze swoich tygodniowych obowiązków, nie zrealizowanie istotnych zadań.. Czułam się jednocześnie zła i przytłoczona, nie wiedziałam do końca co powinnam, a co bym chciała ze sobą zrobić. Odpowiedź przyszła do mnie sama późniejszym popołudniem, kiedy wraz ze znajomymi postanowiliśmy pojechać za miasto nad wodę. Odludzie, kilka domów na krzyż, droga prowadząca przez łąkę, las, dziką pustynie, która na samym końcu pokazuje piękny krajobraz: piaszczystą plażę i czyste jezioro. Spacer wśród natury oczyszcza głowę lepiej niż nie jeden planer czy papierowy kalendarz. Odpoczywając na piachu i obserwując fale robione przez płynące motorówki odzyskałam spokój i stopniowo zaczęłam zwalniać i  wszystko sobie w głowie układać. Problemy maleją kiedy obcujemy z przyrodą i zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy zaledwie czymś małym w świecie tak ogromnych możliwości. Po każdym chaosie warto wyjść, przejść się, wziąć kilka głębszych oddechów na świeżym powietrzu i oczyścić umysł. 

5 komentarzy: