2017/11/26

poncholover






poncho, jacket and shirt Bershka/ trousers vintage/ bag / shoes Pull&Bear/ necklace Beryl/ watch Lorus
photos by my boy/ edit by me 

Poranne przymrozki zmuszają nas do skrobania szyb samochodów i ubierania cieplejszych rzeczy. Z dna szafy wyjęłam moje ukochane ponczo w którym chodzę co roku  regularnie od pierwszych konkretniejszych spadków temperatur do pierwszych cieplejszych dni marca. Zawsze zakładam kurtkę, futerko bądź płaszcz a na samą górę otulam się ponczem niczym najcieplejszym i najprzyjemniejszym na świecie kocykiem. Ze względu na jego obszerność wiele osób na ulicy podejrzanie na mnie patrzy jednak jest mi w nim tak dobrze i ciepło, że nie wyobrażam sobie sezonu jesienno-zimowego bez jego towarzystwa. W te chłodniejsze dni dobieram do niego rękawiczki, czapkę i nie mam co narzekać na listopadowe chłody! Natomiast w worku z dzisiejszego wpisu prawie codziennie noszę drugie śniadanie do pracy i aktualnie czytaną gazetę (opcjonalnie książkę) i w tej roli sprawdza się on doskonale! A jak Wam podoba się ta stylizacja?  

9 komentarzy: