2017/09/22

red friend for autumn







poncho second hand/ jacket Bershka/ bag H&M/ jeans and case Pull&Bear/ watch Lorus/ shoes Stradivarius
photos by Sindi / edit by me 

Duża część ludzi jesienią ma nastrój wręcz proporcjonalny do pogody za oknem. Nic w tym dziwnego - chłód, wilgoć, deszcz i coraz krótsze dni nie budzą w nikim pozytywnych emocji. Jednak ja co roku staram się polubić jesień i mam kilka sprawdzonych rad, które może i wam umilą nadchodzący sezon!

1. Znajdźcie swoje ulubione okrycie wierzchnie. Poszukajcie w sklepach, second handach czy online kurtki, płaszcza czy poncza, które będzie przyjemne dla skóry i które ochroni przed chłodem. Macie już ten element garderoby w swojej szafie i nie chcecie go wymieniać? Jeśli tak to zainwestujcie w ciekawy szal, który nada nowego życia ulubionemu ubraniu i dodatkowo ogrzeje. Moje ponczo z dzisiejszego wpisu kupiłam za 17 zł w pobliskim mojemu miejscu pracy lumpeksie. Jest bardzo duże, wykonane z mięciutkiego polaru i posiada wiele przydatnych guzików bym mogła je nosić na różne sposoby. Ostatnio oszalałam na punkcie czerwonego koloru więc jego intensywną barwę uważam za ogromny atut. Jestem przekonana, że będę w nim chodzić zdecydowanie za często- za dobrze się w nim czuję by wisiało samotnie w szafie.


2. Zainwestujcie czas lub pieniądze w dobrej jakości sweter. Najcieplejsze swetry to te z domieszką wełny, alpaki, bawełny czy kaszmiru. Unikałabym sztucznych materiałów takich jak akryl, poliamid i wiskoza ponieważ nie dadzą nam zbyt wiele ciepła i skóra w nich nie oddycha. Dobrej jakości swetry można znaleźć na stronie internetowej showroom-u (inwestycja pieniężna) ale ja zdecydowanie polecam zakupy w second handach (inwestycja czasowa). Wszystkie moje ulubione swetry są zakupione za małe pieniądze, a służą mi od paru sezonów.

3. Spędzając czas w swoim własnym domowym zaciszu palcie świeczki! Temat przewijał się na moim blogu niejednokrotnie i nie jest tajemnicą, że ubóstwiam palenie świec zapachowych. Jest to zdecydowanie moje ulubione jesienne zajęcie. Pale świeczki spędzając czas z bliskimi, gotując, sprzątając, ucząc się czy czytając książki - właściwie robiąc cokolwiek. Tydzień temu przez przypadek odwiedziłam sklep z miodami w którym paliły się świece z wosku pszczelego. Od zawsze byłam zwolenniczką wanilii z Ikei jednak ten nowy zapach całkowicie mnie zauroczył. W internecie znalazłam sporo ciekawych artykułów o zdrowotnych właściwościach tych świeczek i zdecydowałam się na ich zakup. Nie mogę się już doczekać, kiedy w moim pokoju będzie unosić się miodowy aromat!

4. Pijcie dużo rozgrzewającej herbaty. Jeśli tylko mam taką możliwość to cały czas piję ten napój. Ostatnio ubóstwiam czarną z miodem bądź syropem malinowym i pomarańczą. Lubię również pić ziółka w tym czystek. Nic tak nie odpręża jak kubek ulubionego ciepłego napoju!

5. Znajdźcie nowy serial, wybierajcie się regularnie do kina i zróbcie listę książek do przeczytania. W wakacje marnotrawstwem czasu jest dla mnie przesiadywanie w sali kinowej czy oglądanie TV, kiedy możemy spotkać się ze znajomymi na ogródkach. Natomiast jesienią kiedy wieczory są ciemne i chłodne warto nadrobić wszystkie kulturowe zaległości. Zaczęłam oglądać Grę O Tron i 3 sezon Narcosa. Jeśli chodzi o pierwszy z tych seriali to byłam chyba ostatnią osobą na naszej planecie, która tego nie widziała. Ale już nadrabiam zaległości, a temat wciągnął mnie tak bardzo, że do końca września powinnam zakończyć wszystkie sezony. Natomiast Narcos produkcji Netflix-a opowiada o historii gangu z Cali i przysięgam, że jest niesamowicie dobrze zrobiony zarówno estetycznie jak i pod względem treści. Dobrym pomysłem radzenia sobie z jesienną aurą jest zaplanowanie wyjść do kin, teatrów, muzea.. na przykład raz w miesiącu. To sprawi, że ten okres będziemy milej wspominać. Ponadto swój czytnik uzupełniłam w nowości książkowe i już nie potrafię się doczekać tych wszystkich samotnych wieczorów z dobrą lekturą w ręce! Jestem w trakcie czytania "Zapisane w wodzie" Pauli Hawkins i mimo mało porywającego wstępu bardzo zaciekawiła mnie ta historia!

A jakie wy macie pomysły na polubienie jesiennej aury?

6 komentarzy:

  1. Ja poluję obecnie na jakieś ciepłe poncho. No i wyszukuję jakiegoś fajnego serialu idealnego na jesienne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie przepadam za ponchami, choć jakieś mam w szafie, ale nigdy nie założyłam :p wyglądasz super, uwielbiam kontrastowość czerwieni do szarej aury :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale z Ciebie czerwony kapturek bez kaptura :) ślicznie Ci w nim! Ja kocham swój płaszcz wełniany z house premium, szary melanżowy w typie szlafrokowym i dość długi, ale teraz przy długich kaloszach chcąc uniknąć bycia kloszardem czeka w szafie. Swetrzaki z lumpeksu to życie! mój jest kopalnią perełek i sama mam kilkanaście wełnianych i kaszmirowych które wrzucam w mój lumpeksowy dział na blogu a żaden nie kosztował więcej niż 11zł. Świece zapachowe kocham, ale jeszcze bardziej lubię woski. Świece zbieram, a woski testuję - szczególnie kringle i yankee candle. Ostatnio zakochałam się w zapachu Autumn Glow i Warm Cashmere od YC właśnie. Herbata to najlepsza rzecz świata, od siebie polecam Lipton Jaśminową <3 na seriale i książki nigdy nie mam czasu, bo w wolnych chwilach bloguję ale to też fajne zajęcie na które chciałabym więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Racja trzeba sobie radzić wszystkimi możliwymi sposobami... wiesz, że mam w każdym pomieszczeniu świece, których nigdy nie palę... Muszę zmienić podejście... Zdjęcia bardzo urokliwe... Miłego wieczoru. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały, mega oryginalny look.
    Pozdrowienia,
    DaisyLine - mój blog o modzie

    OdpowiedzUsuń