2015/12/11

minimalist grunge





shirt Mango/ jacket / jeans H&M / sweater second hand/ bag Mumu/ shoes CCC / watch Lorus
photos by Monika Magdalena/ edit by me 

Bardzo lubię minimalizm, całe życie wmawiam sobie, że mniej znaczy więcej. I choć jak każda maksyma nie sprawdza się w każdej kwestii to moim zdaniem w ubiorze i makijażu jak najbardziej. Jednak mamy już prawie zimę, jest mroźno i wietrznie, a to najlepszy czas by ubierać się na tak zwaną cebulkę. Tylko jak zachować umiar w nakładaniu na siebie rzeczy warstwa po warstwie? Ja staram się zawsze by wszystko było zgrane kolorystycznie w neutralnych odcieniach. Szarości, biel i czerń sprawdzą się lepiej jako podkoszulki niż intensywny róż czy neonowa zieleń. Dobrym pomysłem jest też korzystanie z okryć wierzchnich wiosenno-jesiennych pod ciepłymi płaszczami. Sprawdziłam i nie wymarzłam:) 

I really like minimalist, all my life I talk to myself: less is more. And you know this is not perfect for all aspects of life but in style and make up is ok. But in Poland we have the end of fall and winter goes. It's freezing and windy and this is the better time to wear like onions. how to keep temperance in overlapping layer upon layer of things? I always try to make things as ripped color in neutral shades. Gray, white and black prove themselves as undershirts better than intense pink or neon green. A good idea is also to use the outerwear spring and autumn under warm jackets. I checked and didn't freeze :)

3 komentarze:

  1. też jestem zwolenniczką minimalizmu :) podoba mi się Twój look !

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny styl, świetny blog, dodaje do listy, żeby być na bieżąco i zachęcam do tego samego, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń