2015/12/18

furry





fur H&M/ jeans Bershka/ bag Zara/ shoes CCC/ band Glitter
photos by Monika Magdalena/ edit by me 

Deficyt grubych, ocieplanych płaszczy na rynku doprowadził do tego, że zawsze kiedy temperatura balansuje na granicy zera wyciągam swoje czarne futerko. Wyglądam w nim trochę jak misiek, który na zimę postanowił przybrać parę kilo by nie wymarznąć, jednak dzięki temu, że jest krótkie i cieplutkie, wygodnie mi w nim na mieście. Z okazji zbliżających się świąt czuję się wypalona i nie tryskam już kreatywnością. Marzy mi się już nowy rok i dokończenie wszystkich zaległych spraw! Także i w tym wpisie interpretacja czerni w wersji total.

The deficit thick, insulated jackets on the shops led to the fact that whenever the temperature is teetering on the verge of zero I wear my black fur. I look like a teddy bear who take a couple of kilos would not freeze, by the fact that my fur is short and warm. And I love this comfort  in the city. On the occasion of the upcoming holidays, I feel burned out and no longer exudes creativity. I'd love to have a new year and completion of all outstanding matters! Also in this entry interpretation of the total black version.

4 komentarze:

  1. Wyglądasz obłędnie... Świetny look ! :)
    Pozdrawiam
    http://withev.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne masz to futerko :) opaska na głowie i torebka też baardzo mi się podobają !

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeny, wyglądasz zjawiskowo! Uwielbiam takie kolory i połączenia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz w tej stylizacji przepięknie !

    OdpowiedzUsuń