2014/11/24

this is all I need




Przemierzanie zatłoczonych Katowickich ulic L-ką, klasa maturalna i nauczyciele zapewniający, że matury na pewno nie zdamy, praca zajmująca całe weekendy i deszczowo-ciemny listopad nie sprzyjają robieniu zdjęć. To najtrudniejszy okres w roku na tego typu aktywność. Jest zimno, wilgotno i do tego po godzinie 15 myślimy za ile godzin pójdziemy znowu spać bo już coraz mniej widno. Robię się aspołeczna i w wolnej chwili nie wychodzę spod koca i nie opuszczam książki ( a to, że jest to obowiązkowa lektura do matury uważam za zło konieczne ale chwilowe ). Myślę, że lada moment przyjdą lepsze czasy.. Spadnie śnieg, pójdziemy na świąteczne zakupy, zaszyjemy się gdzieś na cynamonowo-piernikowe latte, poczytamy te "lepsze" powieści i przemyślimy ile w tym roku udało nam się osiągnąć. Ale póki tego "lepszego" czasu nie ma pocieszam się nowymi botkami i tak oto ratuję bloga od całkowitej zagłady nudą.

Katowice drive crowded streets in learning-car, class final award and teachers to ensure that high school is definitely not we pass the work dealing with the whole weekend and rainy-dark November are not conducive to taking pictures. This is the most difficult time of year for this type of activity. It's cold, wet and this at a time of 15 hours for how much we think we will go back to sleep because I have less and less is light. I get a free moment antisocial and do not go out from under the blanket and do not leave the book (and the fact that it is a must-read for high school, I think as a necessary evil but temporary). I think that at any moment will come better days .. Falling snow, we go Christmas shopping, cocoon somewhere in the cinnamon-gingerbread latte, read this "better" if thinking novels and this year we have achieved. But while the "better" time does not console myself with the new ankle boots and so here I am saving the blog of the total destruction of boredom.

8 komentarzy: