2013/12/04

hello decemberrr


Pamiętam, że jak byłam młodsza zawsze wychodząc zimą do szkoły po założeniu na mnie przez mamę ciepłej czapki i szalika lądowały one w plecaczku jak tylko straciłam się z zasięgu widoku naszego okna. Długo nie byłam skora do noszenia zimowych akcesoriów i dopiero z czasem przekonałam się o użyteczności i możliwości uzupełniającej stroju przeróżnymi dodatkami. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez wełnianych opasek, czapek z pomponami, obszernych szalików czy futrzanych lub skórzanych rękawiczek. Moim ulubionym elementem zimowej garderoby są szale, obszerne, grube, moherowe, kaszmirowe, wełniane, z frędzlami, gładkie, w kratkę lub zwykłe bawełniane w stonowanych kolorach. Takie które w mroźny dzień będą mnie grzały i dodatkowo ozdobią mój płaszcz. W tym roku stawiam na ogromny bordowy, moherowy popielaty, czarny wełniany z frędzlami i w pożądaną kratę.

Dziwnie się czuję myśląc, że już jest grudzień, dni są coraz krótsze i czas jeszcze szybciej mi płynie. Postanowiłam dzisiaj odpocząć i nabrać świeżego optymistycznego nastawienia. Jest to najciemniejszy okres w roku i bardzo łatwo wpaść w przygnębienie i rutynę, jeśli wiecie co mam na myśli. Sama bardzo lubię grudzień, wtedy świątecznie nastawieni myślimy o nowym roku i marzeniach. Czego potrzeba mi więcej? Wieczorów prze świecach, ciepłych papci, dobrych książek i ciekawych filmów, pysznych kalorycznych gorących napoi i przede wszystkim obszernych szalików!

scarves (from top) Second Hand, H&M, H&M, Zara, Mango

10 komentarzy:

  1. Kocham ciepło i komfort ! ładne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedyś też tak robiłam jak Ty ,teraz uwielbiam ciepełko i noszę szaliki i czapki ! a nawet dziś rękawiczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojj fajne szaliczki :d
    zapraszam na nowy post :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Skąd ja to znam :) Też dawniej nie przepadałam za noszeniem czapek, szaliczków, a nawet ciepłych sweterków - dziś cierpię na ich niedostatek albo przynajmniej tak sobie wmawiam, że potrzebuje ich więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tak pora na powrót do grubych szli i kominów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj mialam podobnie, teraz jednak zimowe akcesoria sa mi bardzo bliskie :D:D
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uwiebiam szaliki i czapki...
    Ale dopiero od niedawno się do nich przekonałąm...

    http://mythajewelry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wyobrażam sobie w tej chwili wyjścia na dwór bez komina, czpaki i najlepiej jednopalczastych rękawiczek na sznurku :p

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też muszę mieć zawsze czapę, szal (albo i 2) i rękawiczki! strasznie marznę..:)

    OdpowiedzUsuń