2013/12/11

baby it’s cold outside

Ochronna nawilżająca pomadka, zapach Marca Jacobsa Daisy, styczniowy numer Elle i zaróżowione pod wieczór niebo, kiedy wracam do domu trzyma mnie w tym tygodniu przy życiu. Potrzebuję przerwy świątecznej od szkoły i pracy bardziej niż kiedykolwiek bo czuję się już kompletnie w tych dwóch aspektach wypalona. Najchętniej teraz oglądałabym filmy, czytała powieści, spędzała czas z swoim ukochanym i przyjaciółmi, piekłabym babeczki i ciasteczka, codziennie dodawała nowe wpisy na bloga. To dziwne uczucie kiedy jestem tak zapracowana i moja kreatywność się kumuluje. Jeśli wiecie co mogę mieć na myśli. Muszę w wolne dni jakoś ją spożytkować. To chyba najlepszy czas kiedy już spadł pierwszy śnieg na wyjęcie z szafy mojego ciepłego futerka. Mimo, ze jest krótkie to jest mi w nim naprawdę ciepło i wygodnie, a jak jeszcze ciepłym jasnoszarym kaszmirowym szalikiem opatuliłam sobie szyję to prawie nie odczuwałam zimna ( wiem zdradzają mnie trochę moje zaróżowione policzki :) ). 


fur coat, pants, scarf H&M, sweater Second Hand/Hugo Boss, bag , gloves Zara, shoes Centrum Obuwia

11 komentarzy:

  1. cudowne futerko !
    genialna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się monochromatyczne zestawy, ładnie przełamany kontrast szalikiem. Wyszło super :)

    Pozdrawiam
    The-Bigwig

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię połączenie bieli i czerni. Niedawno zaopatrzyłam się w taką bluzę w tych barwach: http://loveitshop.pl/kategoria/bluzy-2/loyal-dog

    OdpowiedzUsuń
  4. kożuszek jest świetny :) muszę sobie taki sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny zestaw, mam podobne futerko tylko brązowe. Poza tym świetna torebka:).
    Pozdrawiam, Patricia

    OdpowiedzUsuń
  6. torebka i futerko są przepiękne! Świetny zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń