2013/11/08

pastel and military green

 Jeśli chodzi o ubiór to jestem ogromną miłośniczką nowoczesnej klasyki z słabością do luksusowych dodatków. Cenie prostotę, umiar i komfort noszenia wielu elementów mojej garderoby. Dodatkowo dobrze czuję się w rockowym i nieco męskim stylu, a grunge'owe pokazy Saint Laurenta są jednymi z moich ulubionych. Prowadząc swojego bloga już prawie od dwóch lat zauważyłam ( poza tym, że mój styl cały czas się kształtuje ) że popadam z skrajności w skrajność. Albo pokazuję bardzo proste, bezpretensjonalne, uniwersalne stylizacje albo pokazuję mieszankę warstw zainspirowanych modą początku lat 90. Teraz kiedy zdałam sobie z tego sprawę postaram się łączyć te style ze sobą bym jeszcze lepiej czuła się w swojej skórze. Wczoraj robiąc zdjęcia miałam na sobie oversizowy pastelowo zielony sweterek, który jakiś czas temu przejęłam po swojej mamie. Mimo, że jest to kolor na który nie zwróciłabym uwagi w żadnym sklepie to czuję się w nim dobrze ponieważ kolorystycznie podkreśla moje niebiesko-zielone oczy.  Stylizacja raczej z serii tych prostych - nieskomplikowanych oblicz mojego stylu, a całość dopełniają ostatnio moje ulubione akcesoria.
 Teraz delektuję się swoim wolnym czasem przy świeczce, karmelowej herbacie i toffi-fi zajmując się swoimi blogowymi sprawami. Życzę wam udanego długiego weekendu i tego by za szybko nas on nie opuścił! 


sweater from my mom's closet, jacket Vila, pants, shoes, hair accessories H&M, bag Zara, scarf Reserved, watch Perfois

10 komentarzy:

  1. zdecydowanie na tak!! parka jest cudna, jednak torebka króluje w outficie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog :)

    zapraszam u mnie stylizacje SH
    http://secondhandworldd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. po co ten efekt rozmazywania zdjęć jak z lustrzanki?

    OdpowiedzUsuń