2013/07/23

summertime

 Wypoczęta z pełnymi pokładami pozytywnej energii do działania wróciłam ze słonecznej Bułgarii. Zdaję sobie sprawę, że moje posty relacjonujące jakieś wydarzenia nie cieszą się taką popularnością jak pozostałe i często miejsce komentarzy pod nimi świeci pustkami. Jednak postanowiłam wrzucić mix zdjęć z mojego dwutygodniowego wyjazdu chociażby dla samej siebie. Lubię przeglądając bloga zaglądać na tego typu swoje wpisy i przypominać sobie o dobrze spędzonym czasie. Zdjęcia do tego posta ułożyłam w kolejności czynności jakie codziennie wykonywałam na wczasach w Bułgarii. 

 Dzień zazwyczaj zaczynałam od pójścia na hotelowy basen, to działało na mnie zbawczo po nieprzespanej nocy. Popołudnia spędzałam na gorącej piaszczystej plaży przy szumie fal. Mimo, że Morze Czarne należy do cieplejszych mórz to idealnie chłodziło moje ciało po długim czasie opalania się. Jedzenie w moim miejscu zakwaterowania się było niejadalne więc po plażowaniu najczęściej szłam do pobliskiej budki z pizzą czy na stoisko z gotowaną kukurydzą. Takich miejsc w Słonecznym Brzegu jest ogrom!

 W chwili zajścia słońca życie w mieście przybierało na intensywności. Ludzie bardziej się stroili, więcej im się chciało robić. Chodzili do zatłoczonych dyskotek, barów z pysznymi koktajlami i ze znajomymi usiąść na plaży. 

Zazwyczaj wieczorem wychodziłam ze znajomymi na miasto, tylko raz wybraliśmy się na wycieczkę dwupiętrowym miejskim autobusem do Nessebaru - starego miasta Bułgarii, atrakcji turystycznej z pięknym portem. Jednak większość wieczorów spędzałam z moim chłopakiem i przyjaciółmi sprawdzając oferty egzotycznych barów i opowiadając sobie przeróżne historie na prawie pustej nocą plaży. 

Mimo, że z początku nie byłam przekonana wyjazdem do Bułgarii to muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Nie spodziewałam się tam tak ujmujących widoków, entuzjastycznych turystów, masy regionalnych sklepików i całej aury tego miejsca, która już na zawsze będzie kojarzyć mnie się z Bułgarią. Żar z nieba, parzący stopy piasek, nie za zimne nie za ciepłe morze, miasto ożywające nocą, bary z pysznymi drinkami to hasła, które będą mi towarzyszyć kiedy pomyślę o tych wakacjach :) 

10 komentarzy:

  1. ahh, uwielbiam! Czekałam aż tylko coś dodasz :) Bułgaria jest cudowna, a szczególnie słoneczny brzeg :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne kadry z podróży ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że wypoczęłaś, super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super te zdjęcia :) szkoda, że kilka takich ciemnych :( mało widać

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie koronkowe bluzeczki. Okulary są fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdroszczę tak wspaniale spędzonego czasu ;) buziaki:*

    OdpowiedzUsuń