2013/07/02

little sports

 Wczoraj rano byłam na długim spacerze w parku chorzowskim a popołudnie spędziłam na siłowni. W pierwszej części dnia obtarły mnie buty zostawiając brzydkie bolące pęcherzyki, a po drugiej części cały kręgosłup i mięśnie rąk dawały mi znać o swoim zbyt dużym przemęczeniu. Dziś cała obolała postanowiłam się poobijać i postawiłam w 100% na wygodę i komfort. U mnie w garderobie ubrań sportowych jest tyle co kot napłakał. Mam pojedyncze sztuki rzeczy na wf czy jakieś inne zajęcia sportowe. Do noszenia na co dzień nie nadaję się prawie nic. Ostatnio strasznie popularne stały się sportowe sukienki i postanowiłam zaryzykować i pokazać swoją światłu dziennemu. Do niej dobrałam mój ulubiony sportowy gadżet - zegarek Casio Baby-G i nowiutkie tenisówki z grubym podbiciem. Żebym w tej nowej wersji czuła się dobrze na górę założyłam skórzaną ramoneskę, która sprawiła, że nie wyglądałam jak tenisistka. Torebka listonoszka na spacer to dla mnie podstawa dlatego nie mogło jej zabraknąć. 


dress, jacket, shoes H&M, watch Casio Baby-G, bag Mango

8 komentarzy:

  1. fajna ta sukienka :) nawet nie pomyślałabym że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna sukienka ;) taka pasowała by do mnie idealnie ;P ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że nie przerabiasz delikatnie tych zdjęć, nie nadajesz koloru. Jeśli potrzebowałabyś kogoś do pomocy, daj znać. ;)

    OdpowiedzUsuń