2013/04/17

finally ballet shoes

Przepraszam was za moją małą nieobecność tutaj ale w weekend pracowałam, zdjęcia robiłam w niedzielę i czekałam aż dostane je na maila. Niesamowicie cieszę się, że mamy już tak piękną pogodę! Humor dopisuje mi prawie codziennie, a głowę mam pełną pomysłów na letnie outfity! Wraz z przyjściem ciepłych dni rozwiązały się dwa moje małe problemy. Pierwszy to taki, że już nie stoję przed szafą i sama się nie pytam w co mam się ubrać. Drugi to rano sama od siebie wstaję z łóżka co jest jakimś cudownym zjawiskiem  bo zawsze miałam ogromne problemy ze wstawaniem ( należałam do osób wiecznie nie wyspanych) . Wprawdzie budzę się o 6 - 7 i nie potrafię zasnąć ale przynajmniej dzień mam dłuższy. Moja stylizacja jest hołdem dla budzącej się do życia przyrody. Uwielbiam moje kwieciste spodnie - sprawiają, że czuję się pewniej i są świetnym dopełnieniem stylizacji poprzez dodanie do niej zwykłych baz
(np. basicowych bluzek czy klasycznych czarnych balerinek ).


pants Stradivarius, shirt Mango, jacket Barshka, bag Tally Weijl, ballerinas H&M

Photography Michał Cieplik

8 komentarzy:

  1. Przepiękne spodnie, bardzo ładnie je zestawiłaś:) Z przyjemnością obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. fantastyczna stylizacja! mega spodnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie, bardzo kobieco. Świetne foty.

    OdpowiedzUsuń