2012/08/28

pound the alarm

Długo szukałam czarnej koszulki z oryginalnym białym nadrukiem. Kiedyś widziałam śliczną z cytatem Audrey Hepburn jednak coś mi w niej nie do końca odpowiadało. Jakiś czas temu ubzdurałam sobie, że chce koszulkę z Jacka Danielsa jednak bardzo ciężko u nas znaleźć takie cudeńko. Jak zdążyłam zapomnieć o tej bluzce zupełnie przypadkowo w Hiszpanii natknęłam się na takich tysiące. Kupiłam zwykłą, najprostszą z tym nadrukiem, a po moim przyjeździe oddałam ją do krawcowej do przeróbki. Miała zwykły krój w kształcie litery T, a wraz z profesjonalną pomocą przerobiłam ją wycinając praktycznie całkowicie rękawki i dekolt. Osiągnęłam zamierzony efekt, jednak nadaje się tylko na upalne dni. Dzisiejszy look jest odskocznią od mojego codziennego stylu, który jest bardziej dziewczęcy. Mam nadzieję, że nie ma co do tego zastrzeżeń :) Dziś przez przypadkową ulotkę dowiedziałam się o ciekawych warsztatach artystycznych o których myślę, że warto napisać. Szkoła artystyczna Roe proponuje bezpłatne warsztaty jednodniowe we Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu i Katowicach. W Katowicach odbędą się warsztaty z stylizacji ubioru i elementy analizy kolorystycznej, i  podstawy charakteryzacji. Większość warsztatów odbywa się z początkiem września ale zachęcam do sprawdzenia tego na ich stronie LINK. Ograniczona ilość miejsc, trzeba dokonać rezerwację.






 
 
shorts Zara, shoes Atmosphere, shirt DIY,  jacket Bershka, ring Asos


8 komentarzy:

  1. Pożyczam czasem od chłopaka taką koszulkę tylko bez wyciętych rękawów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajna stylizacja. Tez długo jej szukam, ale ja wciąż nie znalazłam :/
    Fajna przeróbka ;)
    magdalenstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawa przeróbka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo interesująca stylizacja.
    obserwuję i zapraszam do obserwacji mojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. sama przerobiłaś koszulkę ??? : ))

    OdpowiedzUsuń