2012/07/02

good times

Nie chcę marnować czasu w wakacje, staram się spędzać go jak najbardziej produktywnie. Dwa miesiące bardzo szybko mi zlecą, a chce mieć co wspominać w nowym roku szkolnym. Jestem ostatnio bardzo niecierpliwa, a czekam na ogłoszenie czy dostałam się do wybranej szkoły i na wyjazd do Hiszpanii. Wczoraj wybrałam się z chłopakiem na Muchowiec. Przy ponad 30 kreskach na termometrze droga była bardzo męcząca na szczęście mieliśmy koc by odpocząć na łonie natury. Wracając załapaliśmy się na letnią burze ale przy najmniej dziś się lepiej oddycha. Wczoraj miałam na sobie typowo letni strój. Z tą dziewczęcą, kwiecistą spódniczką nie umiem się rozstać. Przy założeniu do niej zwykłego gładkiego topu i sandałów wygląda się bezpretensjonalnie.

Chciałam wyrzucić moją szkolną torbę ale jest pojemna i do wszystkiego mi pasuje. Myślę, że te lato jeszcze powinna wytrzymać..



tshirt - Dorothy Perkins, skirt - bershka, hat - pimkie, shoes - tally weijl, bracelet - apart,
bag - primark


3 komentarze:

  1. Bardzo ładna stylizacja. U mnie też wczoraj była burza, ale jak tylko skończyło padać wyszłam na zewnątrz, bo powietrze po deszczu jest cudowne. : )

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja zawsze marnuje sobie wakacje śpiąc przez większość dnia a przez reszte się leniąc ale nie mam nic przeciwko temu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz bardzo fajnego bloga ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń