2012/06/28

tiring weather

Przed wczoraj fatalnie się czułam i cały dzień spędziłam na oglądaniu na zmiane plotkary i pamiętników wampirów. Wczoraj odzyskawszy troche siły chciałam nadrobić stracony dzień. Byłam z klasą na kręglach, pizzy i w mc. Potem wybrałam się na długi spacer i porobiłam pare zdjęć. Niewiem czemu ale mam teraz serie męczących dni. Cały czas bym spała i nic nie robiła co jest do mnie nie podobne. Mam nadzieje, że to reakcja na ćiśnienie i zmienną pogodę, a nie oznaki zbliżającej się choroby. Niechciałabym zachorować z początkiem wakacji. Wczoraj przebierałam się chyba z 5 razy bo byłam tak niezdecydowana. Ostatecznie ubrałam skórzane legginsy i czarną gładką bluzkę. Na to narzuciłam jasną ażurową kamizelkę bym nie wyglądała za ponuro. W żywych kolorach miałam tylko bransoletkę i paznokcie.



tshirt - amisu, leggins - zara, shoes - h&m, bag - tally weijl, bracelet - apart, vest - bershka


4 komentarze:

  1. bardzo mi się podoba :) prosto, a tak ładnie ;*
    magdalenstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. żarcik Kasi - może to ciąża ;> ?

    OdpowiedzUsuń
  3. <3 legginsy!

    http://mixfashionworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. zapraszam do siebie: http://martaiteresa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń