2012/06/14

a few things


Dziś odebrałam przesyłki z poczty. Byłam zaskoczona, że tak szybko przyszły. Z wielu rzeczy, które zamówiłam najbardziej cieszyły mnie pierścionki. Mam już jeden krzyż z asosa ale skusiłam się na jeszcze jeden w wersji srebrnej. Do srebrnych kolczyków z turkusem co dostałam od babci - dokupiłam sobie podwójny pierścionek. Przyszła jeszcze zamówiona przeze mnie z Topshopu czarna asymetryczna spódniczka. Z Zary koralowa spódniczka podobnego kroju, czarne legginsy i skórzane spodnie. Na tak deszczowy i brzydki dzień podziałało to w małej skali jako chwilowy "polepszacz" nastroju. Chwilowy bo zaraz muszę męczyć matematykę. 30 czerwca jest otwarcie pierwszej kawiarni Starbucks w Katowicach! Wybranie się tam na najlepsze latte będzie świetnym rozpoczęciem wakacji.


Ten pierścionek pierwszy raz zobaczyłam przeglądając zdjęcia na wehearit i byłam oczarowana. Później wszędzie szukałam takiego modelu. Jak się dowiedziałam, że jego twórcą jest Yes Saint Laurent to od razu sprawdziłam czy jest dostępny na allegro. Jednak ceny od 700zł za to maleństwo wydały mi się zbyt wygórowane. Postanowiłam zamówić z innej strony coś nawiązującego do tego modelu.


Pełno teraz nowości zapachowych kosmetyków Avon. Niedawno kupiłam zestaw; mgiełka, balsam i żel pod prysznic o zapachu arbuzowym, a teraz zamówiłam o zapachu kwiatu wiśni. Uwielbiam te kosmetyki a rożnorodność zapachów trafia nawet w najbardziej wygórowane gusta. Poza tym za oknami jest szaro i non stop pada więc postanowiłam jakoś rozświetlić te dni malując paznokcie na żółty kolor kojarzący się z słońcem.

1 komentarz: