2012/05/01

spring in germany

Zmęczona po podróży. W sobote i niedziele w Niemczech, a wczoraj w Holandii. Wszystko za szybko mi zleciało. Ale tak to działa, kiedy każdy dzień masz pełen zajęć :)  W pierwszy dzień mojego pobytu pogoda była straszna, było zimno i padało. Aż żal mi było, że wyjechałam jak u nas 30 stopniowe upały. Od soboty wszystko się poprawiło i świeciło słońce. Teraz w Nettetlu coraz cieplejsze dni i same oznaki wiosny. Wracam na bloga pełna zapału do pracy :)

Wszędzie zielono! A ja na zdjęciu powyżej chwile po tym jak przyjechałam. Miałam na sobie megawygodne legginsy h&m ,klasyczne czarne baleriny i pasiasty top oversized też h&m. Sweterek z bonprixu i sentymentalną bransoletkę apart. Ale widać to zmęczenie na mojej twarzy :)
Ludbach to maleńki pasaż w centrum Nettetalu. Uwielbiam tamtejszą kawiarenkę z ogromnymi porcjami lodów i sklep odzieżowy Takko.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz