2012/04/10

random


Chyba popełniłam przestępstwo, że wrzuciłam pierwsze zdjecie na bloga. Jest tak niewyraźne, że od dłuższego patrzenia bolą oczy. Mimo wszystko mi się podoba. To mój dzisiejszy strój. Ogólnie stonowane kolory, które perfekcyjnie orzywia musztardowy kardigan. Apaszka w centki to tak jak naszyjnik mój prezent świąteczny. Torebka primark za którą szaleje i jak nie musze brac dużo rzeczy to bez namysłu decyduje się na nią. Baleriny h&m w kórych już troche przeszłam i zakolanówki w których jestem na skale możliwości zakochana. Wymyślając stroje wieczorem mam je w co drugim zestawie, a moja szafka zawiera niemożliwą do zliczenia ich ilość poprzez gładkie czarne po kolorowe w najabstrakcyjniejsze wzory. Mam nadzieje, że mi to przejdzie. Znienawidzicie mnie jak będą sie notorycznie powtarzać, a niechce zanudzać :)


Dziś ostatni dzień wolnego spędzam na nauce matematyki nad czym ubolewam i zapycham się na pocieszenie słodyczami. Jak już matme zalicze to będę ubolewać nad efektami mojego łakomstwa. Ale coś za coś. Zaraz znowu wracam do książek. Coraz bardziej stresuje mnie fakt, że jeszcze ten tydzień, przyszły i już mam egzaminy. Ale to też dobry pretekst by rozejrzeć się za ładną sukienką, może koszulą i szpilkami na te trzy dni. 21 kwiecień Narodowy Dzień Glamour nadchodzi wielkimi krokami to dobry moment by coś kupić :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz