2012/02/23

raining day

Deszczowa pogoda inaczej wpływa na każdego samopoczucie. Jednych mobilizuje do pracy-zaczynają się uczyć, uzupełniać zaległości, sprzątać i zajmować się wieloma rzeczmi, których realizacja nie wymaga wyjścia z domu. Ale w moim przypadku jest całkowicie odwrotnie :) Ilekroś za oknami szaro i deszczowo mam ochotę się schować pod kocem z ciepłym kubkiem herbaty i dobrą książka, i nie wychodzić spod niego do wieczora:) Dziś mam do czytania już kiedyś wypożyczoną powieść Lauren Weisberger "W pogoni za Harrym Winstonem". Recenzje ma niezłe, porównują ją do Gotowych Na Wszystko i Seksu W Wielkim Mieście.


Pozatym na te deszczowe dni niezastąpione są słodycze :) jeśli komuś humor nie dopisuje polecam białą milke - powinnien od razu wrócić. Przynajmniej jest tak w moim przypadku. Dziś wracając do domu dojrzałam limitowaną edycję czekolady milki! Z lentinkami, szczelająca i pudingiem. Może smaki w miare znane ale motyw na czekoladach urzekający. Ośmiel się kochać, całować i uśmiechać - z takim przesłaniem nawet jakbym za czekoladą nie przepadała to mimowolnie bym się uśmiechneła. Pojawiło się w sklepach na półkach 750ml Frugo-mój ulubiony napój jak narazie,ale mi sie to często zmienia.



Chciałam dziś porobić troche zdjeć bo rano wstając o 6.30 świeciło słońce i pogoda się ładna zapowiadała. Ale się zdziwiłam jak popołudniu przemierzając ulice złapał mnie deszcz. Pare zdjęć zrobiłam ale nie nadają sie do pokazaniu światu na blogu. Wszystko zaczyna topnieć i temperatura przekracza 3 stopnie,a to znak by zamienić moją zimową parkę na letni płaszcz. A buty emu na coś nieprzemakalnego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz