2017/11/20

how to make everyday life easier


Powszechny dzień; każdy poniedziałek, wtorek, środa.. obfitują w różne zadania, którym wytrwale stawiamy czoła. Codzienne wczesne pobudki (chyba, że należycie do tych szczęściarzy co mogą sobie pospać ale za to później wracacie do domu), droga do pracy, szkoły, uczelni najczęściej w korkach. W zatłoczonym i dusznym autobusie albo w aucie, którego wskaźnik paliwa drastycznie spada jadąc ze średnią prędkością 5 km/h.. Codzienne zawodowe zadania i nowe wyzwania, ciągła nauka nowych rzeczy. Domowe obowiązki; gotowanie, zmywanie, robienie podstawowych zakupów, odkurzanie. Czasem z końcem każdego dnia mamy wrażenie, że przeleciał nam on przez palce ponieważ tyle rzeczy odhaczyliśmy z naszej listy "do zrobienia". Tylko jak umilić sobie każdy dzień przepełniony z jednej strony obowiązkową rutyną, a z drugiej różniący się na swój specyficzny sposób? Zresztą nie codziennie odwiedzamy rodziców, jemy na obiad ulubioną lasagne czy zakładamy ukochany sweter w zimowe wzory. Swój każdy poranek umilam sobie nowym musem do włosów z Aussie Turn Up The Curl. Nie, nie mam kręconych włosów - strukturą przypominają suche sianko ale dzięki tej pachnącej czereśniami piance moje niesforne kosmyki układają się w delikatne fale i nie muszę ich milion razy przeczesywać w ciągu dnia. Natomiast przed ułożeniem włosów zawsze nakładam krem na twarz polskiej marki MIYA z masłem shea. Idealnie nawilża moją wrażliwą skórę, nie napina jej i idealnie współgra z moim kremem bb. To drobne nowe nawyki, które sprawiają, że moje wczesne poranki są nieco przyjemniejsze. Gdybym jeszcze znalazła czas na przeczytanie co najmniej jednego artykułu z nowego Elle miałabym gwarantowany łatwiejszy start każdego dnia! 

A jakie Wy macie aktualne sposoby na umilanie sobie codzienności? Podzielcie się w komentarzach, jestem bardzo ciekawa! 

2017/10/30

black fashion






shirt Mango/ pants Stradivarius/ shoes Pull&Bear/ bag Zara/ coat Tally Weijl / jewelry Beryl
photos by Pula Kolonko / edit by me 

Czerń mimo swojego ogromnego potencjału uniwersalności nie jest moim zdaniem najłatwiejsza w ubiorze od stóp do głów. Zastanawialiście się kiedyś jak nosić czerń? Albo ubraliście się kiedyś cali na czarno i czegoś wam brakowało lub po prostu czuliście się niewyraźnie? Zawsze kiedy ubieramy się w jednym kolorze warto zwrócić uwagę na faktury tkanin, które ze sobą zestawiamy. Bardzo istotne są też dobrej jakości akcesoria tj. porządna torebka czy dopasowana biżuteria. Skórzane spodnie idealnie sprawdzą się z wełnianym swetrem. Gładkie chinosy w kant współgrają z kardiganem z kaszmiru czy koszulą z bawełny i modalu. Osobiście preferuje przełamywanie czerni bielą - każdy tak skompletowany zestaw wygląda klasycznie i ponadczasowo. Czarne spodnie z białymi lampasami dobrze zgrały się z białą koszulą w delikatne pasy. Na górę narzuciłam gładki, nieprzekombinowany płaszcz o męskim kroju. Z biżuterii wybrałam delikatny łańcuszek i ulubiony zegarek. Pojemna torebka z metalowymi kółkami wpasowała się w wzór na mokasynach. Stój bardzo prosty do odtworzenia a w efekcie końcowym wygląda minimalistycznie i jest bardzo wygodny - idealny na dzień pełen wrażeń!

2017/10/22

autumn vibes only





sweater and jacket vintage/ trousers Only/ shoes Pull&Bear/ bag H&M
photos by Jennifer Puschek / edit by me 

W obecnej pracy dość groteskowo wyglądałabym w moich ukochanych mom jeansach, które najczęściej są sprane, mają przetarcia, dziury czy naszywki i jakieś inne udziwnienia. Dlatego od poniedziałku do piątku noszę materiałowe spodnie. Nie zawsze w kant ale jednak najczęściej mają one bardziej elegancki krój. I zadziwiło mnie moje odkrycie, że na co dzień są one wygodniejsze niż sztywne błękitne high waist-y. Materiałowe spodnie pasują idealnie do moich sweterków i koszul vintage, zarówno do płaszczy jak i bardziej dopasowanych kurtek i praktycznie do każdej pary obuwia. Strój z dzisiejszego wpisu wygląda dobrze z mokasynami ale sprawdziłyby się również botki na obcasie czy sportowe adidasy. A jak wam się podoba ta stylizacja?

2017/10/16

b-day girl






sweater Bik Bok/ pants H&M/ bag Parfois/ shoes Pull&Bear/ coat vintage / jacket Bershka / watch Lorus
photos by Sidni / edit by me 

Po kolejnej dłuższej przerwie w tworzeniu wpisów melduję się i oznajmiam, że nadal tu jestem i mam się całkiem dobrze :) Moja nieobecność jest spowodowana rozpoczęciem kolejnego roku studiów, nową pracą, coraz krótszymi dniami (które krzyżują mi plany na popołudniowe zdjęcia) i zeszłotygodniowym świętowaniem moich urodzin. Dużo się u mnie dzieje i zdjęcia, które robiłam w dniu urodzin dopiero w miniony weekend udało mi się obrobić. Jestem zabiegana i nie najlepiej sypiam więc aby sobie ulżyć chodzę w piżamowych spodniach i w wielkim swetrze. I tak ubrana zastanawiałam się jak dobrym pomysłem byłoby myśleć każdego dnia, że my i wszyscy wokół mamy urodziny. Czy nie zauważyliście, że w dniu urodzin jesteście dla siebie bardziej wyrozumiali, mili i skłonni do przymknięcia oczu na codzienną głupotę? Albo kiedy dowiecie się, że ktoś ma dziś urodziny to od razu myślicie czy miło spędza ten wyjątkowy dzień? Na świętowanie urodzin nikt się nie spóźnia, jemy wtedy ulubione potrawy, uważniej dobieramy swój strój i z wielką starannością planujemy swoje aktywności w wolnym czasie. W ten dzień z większą chęcią zostawimy kelnerce napiwek i nie zezłościmy się na spóźniony autobus.Codzienność byłaby przyjemniejsza jakbyśmy każdego dnia celebrowali urodziny!